Poznań - Podejrzani o kradzieże samochodów w rękach policjantów
Było ich trzech. Pod koniec lipca br. ukradli dwa busy o wartości 120 tys. złotych. Pierwszy z nich wpadł w ręce policjantów pod koniec września 2025 r. Podczas realizacji z 19 stycznia br. policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową KMP w Poznaniu zatrzymali pozostałych dwóch mężczyzn. Podejrzani usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem działając wspólnie i w porozumieniu. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.
Pod koniec lipca ubiegłego roku poznańscy policjanci w krótkim odstępie czasu przyjęli dwa zawiadomienia w sprawie kradzieży pojazdów typu bus: Pegeota Boxer i Fiata Ducato. Ich łączna wartość wyniosła 120 tysięcy złotych. Mundurowi natychmiast zajęli się tą sprawą. Prowadząc czynności operacyjne w ścisłej współpracy z Prokuraturą Rejonową Poznań Nowe Miasto, a także gromadząc materiał dowodowy, trafili na trop, który doprowadził ich do ustalenia, a następnie zatrzymania mężczyzn podejrzanych w tej sprawie. Pierwszy z nich „wpadł” w ręce policjantów pod koniec września ubiegłego roku.
Drobiazgowa analiza zapisów kamer monitoringów, śladów zabezpieczonych na miejscu zdarzenia, a także przesłuchania świadków doprowadziły do kolejnego zatrzymania. Podczas realizacji w dniu 19 stycznia br. policjanci z poznańskiej „samochodówki” zatrzymali na terenie Poznania dwóch mężczyzn: 35 i 40-latka odpowiedzialnych za kradzieże busów. Młodszy z nich posiadał przy sobie narkotyki. Dodatkowo podczas przeszukania mieszkań podejrzanych u jednego z nich policjanci znaleźli wyroby tytoniowe bez polskich znaków akcyzy. Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu.
Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy pozwolił postawić dwóm zatrzymanym mężczyznom zarzut kradzieży z włamaniem dokonanych wspólnie i w porozumieniu. Jeden z nich działał w warunkach recydywy, w związku z czym grozi mu teraz surowsza kara niż kodeksowe 10 lat pozbawienia wolności. 35-latkowi przedstawiono także zarzut posiadania substancji odurzających. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.
mł. asp. Anna Klój
